Brak wyboru ma wyjść na zdrowie
Kilka dni temu Polska została podzielona znowu. Już nie tyle politycznie, co ze względu na pewnego rodzaju nawyki, a mówiąc dokładniej – ze względu na nałóg. Otóż wszyscy dowiedzieliśmy się, że w życie weszła ustawa zabraniająca całkowicie palenia papierosów. Wcześniejsza ustawa zabraniała palenia w miejscach publicznych, nie mniej pozostawiała wolność wyboru właścicielom pubów oraz restauracji. Obecna ustawa zabrania palenia również w restauracjach. Jedyną możliwością na „puszczenie sobie dymka” w miejscach publicznych będą więc albo specjalne kabiny, które pochłaniają dym, albo też udanie się do specjalnie wydzielonego dla palaczy pomieszczenia. Jest jasne, że palić się nie powinno w miejscach, w których każdy bywa co jakiś czas z obowiązku. Są to szkoły, lotniska, szpitale. Dlaczego jednak rządzący nie pozostawiają wyboru jeśli chodzi o puby i bary. Powinno być bowiem tak, że jest wybór – chcę – to idę do lokalu bez papierosa, bo nie palę, ale jeśli pale, to są też miejsca, gdzie mogę wypić, zjeść i zapalić.