uzależnienia

Niemy krzyk dziecka

Często przez braku czasu rodziców, brak ich zainteresowania, co spowodowane jest ciągłym zabieganiem, pracą na kilka etatów, dzieci coraz częściej wplątują się w różnego rodzaju problemy. Rozpoczyna się niewinnie- twierdzą psychologowie. Najpierw jest spadek wyników w nauce, potem zamykanie się nie tylko we własnym pokoju, ale też i w sobie. Kolejne etapy to wagarowanie, złe towarzystwo i używki, co może w prostej linii prowadzić nie tylko do uzależnień, ale także do problemów z prawem i dozoru kuratorskiego. Dziecięcy psychologowie twierdzą, iż żadne dziecko nie wybiera sobie właśnie takiego modelu postępowania. Wagary, problemy z nauką i zamykanie się w sobie, to pewnego rodzaju widoczny sygnał dla rodziców, że coś się dzieje nie tak. Jest to w pewnym stopniu nieme wołanie dziecka o pomoc, o zwrócenie uwagi na jego obecność. Dalsze problemy- czyli złe towarzystwo- są wynikiem tego, iż tylko wśród kolegów (najczęściej tych, którzy również są zaniedbywani) nasze dziecko może znaleźć zrozumienie dla swoich problemów. Przystaje więc do grupy, w której czuje się naturalnie rozumiane i akceptowane. Apelujemy do rodziców: dbajcie o kontakt z dziećmi, póki nie jest za późno!

Uzależnienia dzisiejszych czasów

Współczesny świat, oprócz wszelkiego rodzaju dobrodziejstw, udogodnień i nowinek informatycznych, cyfrowych i elektronicznych, niesie za sobą również nowe zagrożenia. Dawniej, jeśli mówiono o uzależnieniach, to głównie przez pryzmat alkoholizmu, narkomanii, lekomanii czy uzależnienia od hazardu. Postępujący bardzo szybko i niezwykle dynamicznie rozwój internetu i komputerów sprawił, iż psychologowie, socjologowie oraz specjaliści od uzależnień wskazują na nowe zagrożenia, którymi według nich są uzależnienie od internetu i komputera. Jedno łączy się nierozerwalnie z drugi, jednak oba mogą mieć różne przyczyny, Uzależnienie od internetu jest bowiem według specjalistów spowodowane niezwykłą popularnością portali społecznościowych, na których profile ma już dziś niezliczona ilość osób na całym świecie. Problem jednak polega na tym, że duża część osób właśnie na strony „społecznościówek” przenosi całe swoje życie i nie może się obejść bez sprawdzania wiadomości, brania udziału w dyskusjach, wstawiania zdjęć czy przeglądania profili znajomych. Uzależnienie od komputera natomiast, jeśli nie jest spowodowane portalami społecznościowymi, to na drugim miejscu stoją gry. I to nie te dla pojedynczych graczy, ale te typu MMO, w których również tworzymy pewnego rodzaju społeczność, która potem przez długie lata nawet istnieje w świecie gry.

Palenie – uzależnienie fizyczne i psychiczne

Palacze to chyba najpopularniejsza grupa osób opanowanych przez uzależnienia, którzy nie dość, że rujnują zdrowie swoje i swojego otoczenia, to w dodatku na papierosy przeznaczają ogromne fundusze. Powszechność nałogu sprawia, że tym, którzy zdecydowali się go porzucić jest trudniej tego dokonać, niż w sytuacji, gdyby nie stykali się na co dzień z papierosowym dymem. Rzucanie palenia, jak zerwanie z każdym innym nałogiem, powinno być działaniem przemyślanym i gruntownie zaplanowanym. A planowanie powinno się zacząć od poznania przyczyn uzależnienia. Potrzeba zapalenia dymka bierze się z dwóch powodów – naszej psychiki i fizyczności. Fizyczne uzależnienie sprawia, że po prostu nasz organizm potrzebuje nikotyny i domaga się jej kolejnych porcji. Jej brak sygnalizuje niepokojem, rozdrażnieniem czy nawet bólami głowy i brakiem koncentracji. Walka z tą częścią nałogu jest wbrew pozorom łatwiejsza, wystarczy przeczekać najtrudniejsze początki, ewentualnie stosować zamienne źródła nikotyny, takie jak gumy do żucia dla palaczy. Jeżeli jednak, mimo długiego okresu “czystości” wracamy do papierosów, prawdopodobnie nasz problem leży w psychice, a to już wymaga pomocy specjalisty.

Zakaz palenia w miejscach publicznych

Od kilku dni wszyscy miłośnicy spędzania weekendowych wieczorów w warunkach pubowo – klubowych, którzy nie znoszą zapachu dymu papierosowego mogą odetchnąć z ulgą. Weszła bowiem w życie ustawa zakazująca palenia w obiektach publicznych, takich jak kwiaciarnia warszawa, chyba, że posiadają one specjalnie wydzieloną strefę dla palaczy. I wszystko było by pięknie, gdyby nie jeden, drobny szczegół. Zakaz ten może zadziałać jak przysłowiowy gwóźdź do trumny wielu lokali tego typu. Często jest bowiem tak, że z jakiś niewytłumaczalnych powodów w lokalach takich zupełnie bezkonfliktowo koegzystowali zarówno palacze, jak i niepalący, którym zupełnie nie przeszkadzał unoszący się tu i ówdzie dymek, mimo, iż w innych warunkach w życiu nie zgodzili by się na wdychanie papierosowego dymu. Teraz wielu palaczy w obawie przed konsekwencjami po prostu będzie się obawiało przyjścia do pubu czy na imprezę do klubu, razem z nimi miejsca te stracą też klientów w postaci ich niepalących znajomych. Sam ostatnio byłem świadkiem sytuacji, w której w klubie panowały pustki, a przed drzwiami zebrała się grupka około 15 osób stworzona z palaczy oraz ich znajomych… Polska, kraj absurdu?

Problem z narkotykami

Jednym z najpoważniejszych uzależnień jest uzależnienie od narkotyków oraz innych środków psychoaktywnych. Przez długi czas w Polsce uważaliśmy, że nie mamy tego problemu, że to nas nie dotyczy. W końcu jednak nas wszystkich dopadła szara rzeczywistość do spółki z brutalną prawdą. Kilka lat temu okazało się bowiem, iż Polska jest największym krajem tranzytowym, jeśli chodzi o narkotyki w Europie środkowo-wschodniej. Jak by tego było mało, afera dopalaczowa ostatnich miesięcy jeszcze brutalnie sprowadziła nas na ziemię wysyłając szereg młodych ludzi do szpitala na detoks. Rząd na prędce uchwalił ustawę antydopalaczową. Nie mniej jednak nie sprawi to, że od razu problem zniknie. Wykazalibyśmy się niesłychaną naiwnością, gdybyśmy ślepo w to wierzyli. Narkomania bowiem, to problem ogromny i złożony. Problem, którego nie da się załatwić od ręki kilkoma podpisami polityków. Do edukacji muszą być wprowadzane na jeszcze większą skalę niż do tej pory, programy antynarkotykowe. Musimy uczyć, edukować, mówić, rozmawiać i ostrzegać. Uświadamiać, a nie tylko zakazywać.

Brak wyboru ma wyjść na zdrowie

Kilka dni temu Polska została podzielona znowu. Już nie tyle politycznie, co ze względu na pewnego rodzaju nawyki, a mówiąc dokładniej – ze względu na nałóg. Otóż wszyscy dowiedzieliśmy się, że w życie weszła ustawa zabraniająca całkowicie palenia papierosów. Wcześniejsza ustawa zabraniała palenia w miejscach publicznych, nie mniej pozostawiała wolność wyboru właścicielom pubów oraz restauracji. Obecna ustawa zabrania palenia również w restauracjach. Jedyną możliwością na „puszczenie sobie dymka” w miejscach publicznych będą więc albo specjalne kabiny, które pochłaniają dym, albo też udanie się do specjalnie wydzielonego dla palaczy pomieszczenia. Jest jasne, że palić się nie powinno w miejscach, w których każdy bywa co jakiś czas z obowiązku. Są to szkoły, lotniska, szpitale. Dlaczego jednak rządzący nie pozostawiają wyboru jeśli chodzi o puby i bary. Powinno być bowiem tak, że jest wybór – chcę – to idę do lokalu bez papierosa, bo nie palę, ale jeśli pale, to są też miejsca, gdzie mogę wypić, zjeść i zapalić.